najgorsze w piekle to nie palący ogień, wieczność męczarni, utrata łaski bożej czy poddanie szatańskim torturom. Najgorsze w piekle jest to, że nie wiesz, czy już się w nim nie znajdujesz.





free counters
written by
SILENT
Blog > Komentarze do wpisu
List otwarty do Ulubionej Rozgłośni
Szanowni Państwo!
Szanowne Radio Roxy!
Szanowna Agoro!

Na wstępie chciałem zaznaczyć, że nie zdarza mi się pisać do kogokolwiek protest-maili, bo zdaję sobie sprawę z tego, że takie zrywy niewiele dają. Ale nawet jeśli jest jakieś małe, maleńkie prawdopodobieństwo, że ktoś to przeczyta i weźmie sobie do serca, to warto spróbować.

Długo szukałem i wreszcie udało mi się znaleźć rozgłośnię, z którą się naprawdę utożsamiam, której słucham nie tylko ze względu na to, że można tu usłyszeć wiele nowych i ciekawych kawałków z pogranicza muzyki elektronicznej i alternatywnej, ale także dlatego, że program stacji bogaty był w genialne programy autorskie, a rozmowy prowadzących bawiły mnie do łez (szczególnie Kasi Nosowskiej, Pawła Krawczyka oraz Piotra Kędzierskiego i Tymona Tymańskiego). Wreszcie znalazłem radio, z którym się w pełni utożsamiałem. Znalazłem markę, w którą wierzyłem i wyznawałem. Nigdzie indziej nie można było usłyszeć tylu  ciekawych głosów i nowych piosenek spośród przeżywającej rozkwit polskiej muzyki alternatywnej.

Rozumiem, że pieniądze rządzą światem, szczególnie mediami. Rozumiem też, że po ostatnich przetasowaniach związanych z drastycznym ograniczeniem zasięgu Eski Rock, na rynku pojawił się łakomy kąsek do zagospodarowania w tym radiowym torcie. Rozumiem, że jest to szansa dla Roxy na awans w rankingach, na pozyskanie większych wpływów z reklam. Naprawdę rozumiem motywację zarządzających radiem.
Chcę jednak, żebyście wiedzieli, że polując na nowych słuchaczy, tracicie starych, tych najwierniejszych, dla których Ulubiona Rozgłośnia, to coś więcej niż tylko zwykłe tło dla wykonywanych w trakcie dnia czynności. Dla nich Ulubiona Rozgłośnia to połączenie nietypowych prowadzących i niespotykanej nigdzie indziej muzyki. Ci ludzie jednocześnie nie przełączą po prostu stacji na inną, ale też nie przerzucą się ot tak na nowy format radia. Oni po prostu zrezygnują ze słuchania radia, bo wszystkie rozgłośnie wokół będą dla nich prezentować jedno i to samo. 

Przykład chociażby radiowej Trójki pokazał, że oddani słuchacze są w stanie zrobić dla swojej Ulubionej Rozgłośni wiele. Dla Roxy też zrobiliby wiele. Nie bez podstaw używam tu czasu przeszłego: zrobiliby, bo dotyczy to aktualnego formatu radia. Tworząc rozgłośnię nadającą muzykę rockową zapewne skoczycie nieco w rankingach słuchalności. Do czasu aż ktoś wpadnie na stworzenie konkurencyjnego radia. W takich sytuacjach oddani słuchacze są na wagę złota, jednak nie pojawiają się oni z dnia na dzień.

Nie chcę brzmieć zbyt pompatycznie. Jeśli jednak uda mi się i list przeczyta ktoś "z góry", to proszę, nie rezygnujcie z muzyki elektronicznej, nie osierocajcie fanów tej muzyki. Nie każcie nam po raz kolejny odpłynąć tranzytem do radiowego niebytu...

Dziękuję za uwagę.
Wasz Wierny Słuchacz

poniedziałek, 30 grudnia 2013, silenttt

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: olaola, *.play-internet.pl
2013/12/31 11:47:45
Zamiast likwidować audycje autorskie powinniście właśnie zwiększyć ich ilość: przywrócić Trojmiasto nocą, Piątek w Sydney, Wysypisko, Mellina, Przelot, Instytut Prosto a nawet Średni Wieczór i wszystkie zakochane fanki pana Magistra :-)- to własnie to stanowiło o sile i unikalności radia ROXY- Pop is dead, Jedziemy po bandzie, Jedyne radio z muzyką alternatywną...a teraz co....? "Dobry rock" w postaci Nirvany, Nickelback...? Dobry rock grał Grabaż, Kasia z Pawłem i co- za mało??? Byłam Waszą fanką od ponad 2 lat, ale teraz...teraz mówię "żegnajcie" jakkolwiek pompatycznie to nie zabrzmi. Mam nadzieje, ze osoba która wydała decyzję o likwidacji audycji autorskich poniesie rychłą karę ^_^